Rozwód w Urzędzie w Gdańsku? Nowy projekt ustawy
- Adwokat Martyna Skrzypek

- Dec 6, 2025
- 3 min read
Updated: Dec 17, 2025

Projekt ustawy o rozwodzie pozasądowym w Urzędzie Stanu Cywilnego — rewolucja w polskim prawie rodzinnym.
W listopadzie 2025 r. rząd przyjął projekt nowelizacji Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw, który przewiduje możliwość rozwiązania małżeństwa — jeśli obie strony się zgadzają — nie przed sądem, ale przed kierownikiem Urząd Stanu Cywilnego (USC). Celem tej zmiany jest odciążenie sądów i uproszczenie procedury rozwodowej.
Jak miałaby wyglądać procedura - Rozwód Gdańsk
Rozwód pozasądowy będzie możliwy tylko wtedy, gdy małżonkowie są zgodni co do chęci rozwodu.
Małżeństwo musi trwać co najmniej rok.
Małżonkowie nie mogą mieć wspólnych małoletnich dzieci.
Musiał nastąpić zupełny i trwały rozkład pożycia.
Nie może to być sytuacja, w której toczą się już inne postępowania (rozwód, separacja, unieważnienie małżeństwa) między nimi.
W przypadku par o różnych obywatelstwach, warunkiem ma być zamieszkiwanie w Polsce.
Procedura miałaby być dwuetapowa:
Najpierw obie osoby wspólnie składają w USC pisemne zapewnienie, że spełniają warunki przewidziane ustawą. Zapewnienia te ważne byłyby przez 6 miesięcy.
Po minimum miesiącu (od pierwszego kroku) małżonkowie ponownie wspólnie składają oświadczenia woli o rozwiązaniu małżeństwa. Jeśli kierownik USC stwierdzi, że przesłanki są spełnione — do aktu małżeństwa zostaje dołączona wzmianka o jego rozwiązaniu.
Po dokonaniu wpisu w rejestrze stanu cywilnego — małżeństwo jest rozwiązane.
Koszty i skutek prawny - Rozwód Gdańsk
Cała procedura — według projektu — wiązałaby się z opłatami: ok. 300 zł za przyjęcie zapewnień + 300 zł za protokół z oświadczeń + 20 zł za wydanie zaświadczenia. Łącznie ok. 620 zł.
Rozwód pozasądowy wywoływałby takie same skutki prawne jak klasyczny rozwód sądowy: zakończenie małżeństwa, ustanie wspólności majątkowej i obowiązków małżeńskich, możliwość podziału majątku, odzyskania nazwiska itp.
W razie wykrycia wad (np. oświadczenia złożone pod przymusem, błędnie przedstawione fakty) rozwód może być unieważniony — wówczas sprawę rozpatruje sąd.
Zalety proponowanego rozwiązania
Znaczne skrócenie całego procesu — bez konieczności angażowania sądu, adwokatów, długich rozpraw.
Prostota i łatwość: wystarczy jedno udanie się do USC i złożenie oświadczeń.
Odciążenie sądów (co roku trafia do nich kilkadziesiąt tysięcy pozwów rozwodowych) — co może przyspieszyć pracę wymiaru sprawiedliwości.
Rozwód pozasądowy domyślnie bez orzekania o winie — co może zmniejszyć konflikt między małżonkami i jego skutki — np. dla dzieci.
Ograniczenia i zastrzeżenia
Nie każda para skorzysta — tylko te bez małoletnich dzieci i spełniające inne warunki.
Procedura nie będzie dostępna przy sprzecznych chęciach lub gdy małżonkowie nie spełniają przesłanek (np. brak zgody, wspólne dzieci, zbyt krótki staż).
W razie wadliwego oświadczenia, może być konieczne orzeczenie przez sąd — procedura nie usuwa całkowicie sądów z rozwodów.
Istnieją obawy, czy ten tryb zabezpieczy prawa małżonka ekonomicznie słabszego — np.
w kwestiach podziału majątku, alimentów czy ochrony interesów.
Co dalej?
Harmonogram i perspektywy
Ustawa (jeśli zostanie uchwalona) miałaby wejść w życie 12 miesięcy po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
Obecnie projekt — po przyjęciu przez rząd — trafi do Sejmu i będzie procedowany w ramach określonych ustaw — możliwe są poprawki, dyskusje, zmiany szczegółów.
Dlaczego to ważna zmiana
Dotychczas w Polsce (w tym w Gdańsku) rozwód możliwy był jedynie na drodze sądowej — zwykle długiej, kosztownej, stresującej. Wprowadzenie możliwości prostego rozwodu przed USC to znacząca reforma: może zmniejszyć nadmierną liczbę spraw w sądach, ułatwić życie małżonkom, którzy zdecydowali się pokojowo rozstać, i — przy dobrym zaprojektowaniu — ograniczyć konflikt, formalności i niepotrzebny stres.
Z drugiej strony — aby rozwiązanie było sprawiedliwe, kluczowe będzie zapewnienie odpowiednich mechanizmów ochronnych (np. by prawa słabszej strony były gwarantowane). Projekt zakłada część takich zabezpieczeń — ale dyskusja w Sejmie może je zmodyfikować.
